zajawka artykułu

JAK UTRZYMAĆ OPALENIZNĘ? OTO NAJLEPSZE NATURALNE SPOSOBY!

Z jednej strony należy chronić skórę przed słońcem za pomocą filtrów, a z drugiej kto z nas nie marzy o pięknej opaleniźnie? Sezon urlopowy trwa w najlepsze, a opalanie jest jedną z kluczowych form odpoczynku, szczególnie wśród kobiet chcących przyciemnić swoją karnację.


Słońce nie tylko nadaje pięknego koloru skórze, ale również odpowiada za produkcję niezbędnej dla organizmu witaminy D. Wystarczy około 30-minutowa ekspozycja na światło 20% ciała, aby zapewnić dzienną dawkę i odstawić suplementy na bok. Dodatkowo częste odbieranie promieni słonecznych wpływa na poprawę samopoczucia, w porównaniu z jego brakiem w sezonie jesienno-zimowym.
Opalanie ma wiele zalet, ale należy pamiętać, że zbyt intensywne może nieść bardzo negatywne skutki i być niebezpieczne dla życia i zdrowia – przesuszenia, przebarwienia, poparzenia, udar, a nawet rak skóry.


Co zrobić, aby jak najdłużej zachować opaleniznę?


Wystarczy zacząć regularnie pić zieloną herbatę, która jest bogatym źródłem polifenoli, czyli cennych przeciwutleniaczy. Związki te spowalniają proces starzenia się tkanek, skóra dłużej jest sprężysta, a zmarszczki wolniej się pojawiają. Dzięki tym właściwościom opalenizna będzie wyglądała pięknie i zdrowo. Co ciekawe, głównym polifenolem w zielonej herbacie jest galusan epigallokatechiny (EGCG), który działa przeciwnowotworowo, chroniąc przed rozwojem np. raka skóry.

Warto włączyć do diety produkty bogate w likopen, czyli pomidory, które są najpowszechniejszym jego źródłem. Likopen to główny karotenoid oraz barwnik w owocach pomidora. Jest również antyoksydantem i oprócz zmniejszania stanu zapalanego, neutralizuje niebezpieczne substancje powstałe w wyniku zbyt intensywnego opalania. Przetwory pomidorowe zawierają więcej likopenu niż sam pomidor, ponieważ ulega on zmianom pod wpływem temperatury, dzięki którym jest łatwiej przyswajany przez organizm. Sok pomidorowy wypity zaraz po opalaniu będzie świetnym wyborem jako posiłek lub dodatkowe źródło nawodnienia. Nie można zapominać o marchewce. Jej bogaty kolor to zasługa właśnie karotenoidu, którym jest beta-karoten. Jego działanie zwiększa produkcję melaniny, odpowiedzialnej za pigmentację skóry na idealny brązowo – złoty kolor. Smaczną i witaminową przekąską będzie tarta marchewka z jabłkiem lub tzw. baby carrots, które zawsze można zabrać ze sobą.

Wysoki potencjał antyoksydacyjny mają również kwasy omega-3. Ich najlepszym źródłem są tłuste ryby morskie, takie jak makrele, szproty czy łosoś. W wersji dla wegan i wegetarian alternatywą będą orzechy włoskie, nasiona chia lub oleje roślinne, takie jak lniany, z alg morskich, rydzowy. Warto mieć pod ręką graść orzechów, która szybko i przede wszystkim zdrowo zaspokoi głód i dostarczy niezbędnych kwasów omega-3 niezależnie od miejsca i pogody.

Bardzo ważne są również pierwsze chwile po opalaniu. Należy zabezpieczyć się przed ewentualnymi podrażnieniami lub łuszczeniem naskórka tak, aby nie zostały białe lub mocno czerwone plamy. Dobrym produktem pielęgnującym będzie balsam lub żel na bazie aloesu, jogurt naturalny lub krem z alantoiną.



Jak widać, nie tylko solarium lub samoopalacz jest w stanie zapewnić złotobrązowy odcień skóry. To, co jemy wspiera organizm nie tylko od środka, ale również od zewnątrz, dlatego dieta bogata w antyoksydanty pozwoli cieszyć się pięknym odcieniem opalenizny nawet przez cały rok.