CZY WSZYSTKIE "E" SĄ ZŁE?

CZY WSZYSTKIE "E" SĄ ZŁE? w programie dietetycznym - Dietetyk Pro

W dzisiejszych czasach praktycznie wszędzie mamy do czynienia z ulepszaczami w potrawach. Jednak okazuje się, że nie wszystkie „E” są złe. Niektóre z nich to naturalne substancje bez szkodliwego wpływu na nasze zdrowie.

Zacznijmy od małej klasyfikacji. Wszystkie dodatki do jedzenia dzielą się na różne grupy:

  • E100 – E199 to barwniki, mają za zadanie polepszyć wygląd potrawy. Nie wszystkie z nich są szkodliwe, znajdziemy tu także naturalne barwniki, jak np. E 101 to ryboflawina, czyli naturalny żółty barwnik zawierający witaminę B2; E 140 to chlorofile i chlorofiliny pozyskiwane ze szpinaku.
  • E200 – E299 to konserwanty, mające za zadanie wydłużyć termin ważności i chronić żywność przed zepsuciem. Wszystkie są otrzymywane syntetycznie. W tej grupie za nieszkodliwe uważa się grupy E200-E203, E260-E270 oraz E290-E299.
  • E300 – E399 to przeciwutleniacze, ta grupa w większości nie jest szkodliwa dla naszego zdrowia, jednak za wyjątkiem: E320 i E321 czyli BHA i BHT, które w połączeniu z witaminą C odpowiedzialne są za powstawanie wolnych rodników w organizmie.
  • E400 – E499 to substancje zagęszczające, znajdziemy tu zarówno naturalne i syntetyczne rodzaje. Do tych nieszkodzących możemy zaliczyć np. E406 agar, E412 guar, E440 pektyna, E441 żelatyna.
  • E500 – E599 to substancje spulchniające i zakwaszające. Wiele z nich może wpływać negatywnie na nasze zdrowie, np. E508 chlorek potasu, który używany jest jako zamiennik soli; E525 wodorotlenek potasu, który może wywołać bóle żołądka.
  • E600 – E699 substancje te odpowiadają za wzmocnienie smaku. Często są nadmiernie stosowane, szczególnie w gotowych sosach i daniach.
  • E900 – E1299 te substancje odpowiadają za dosładzanie. Mogą powodować problemy trawienne, więc lepiej zastąpić je naturalnymi słodzikami.
  • E1300 – E1451 są to różnego rodzaju skrobie modyfikowane, odpowiadają za zagęszczanie i łączenie potraw.

Przyjrzymy się teraz krótko najpopularniejszym „E”.

E621 glutaminian sodu – wzmacniacz smaku, może powodować nudności, zawroty głowy a długotrwałe stosowanie może prowadzić do osłabienia układu nerwowego, zaburzeń hormonalnych.

E951 aspartam – sztuczny słodzik, może powodować bóle głowy i problemy z pamięcią. Do długofalowych skutków zalicza się także rozwój choroby nowotworowej, ryzyko zachorowania na chorobę Parkinsona oraz epilepsję.

E211 benzoesan sodu – konserwant, który może powodować reakcje alergiczne. Z witaminą C tworzy także substancje rakotwórczą – benzen. 

E338 kwas fosforowy – antyoksydant, który odpowiada za demineralizację kości i osłabienie zębów.

Jak więc widzimy, nie wszystkie ulepszacze „E” są szkodliwe, wiele z nich jest naturalnymi substancjami. Jednak mimo wszystko warto zwracać uwagę na etykiety produktów i w miarę możliwości wybierać zdrową żywność z jak najmniejszą ilością syntetycznych dodatków, a smak potraw zawsze można doprawić w naturalny sposób np. z wykorzystaniem ziół.

 

Foto: pinterest.com

Wróć do artykułów dietetycznych - Dietetyk ProPowrót do listy artykułów